Piotrowin – legenda o świadku z grobu
Najsłynniejsza opowieść o Stanisławie dotyczy wsi Piotrawin nad Wisłą. Biskup kupił ją dla Kościoła od rycerza Piotra, ale po śmierci sprzedawcy jego krewni zakwestionowali transakcję, a sąd królewski zażądał świadka. Stanisław – według żywotu – udał się na grób Piotra, wskrzesił go i przyprowadził przed sąd, by potwierdził sprzedaż. Potem zmarły wrócił do grobu.
Opowieść pojawia się w żywotach spisanych w XIII wieku i od tamtej pory należy do stałego repertuaru ikonografii: biskup w ornacie, obok wynurzająca się z ziemi postać w całunie.
Duchowe zmartwychwstanie
Modlitwa wykorzystuje tę legendę w zaskakujący sposób. Nie prosi o cud, ale o to, co cud symbolizuje: jak wskrzesiłeś Piotrowina z grobu, tak wskrześ i mnie. Modlący się przyznaje, że umarł dla Boga przez ciężkie i częste grzechy. To klasyczny język teologii grzechu śmiertelnego – takiego, który zrywa przyjaźń z Bogiem i odbiera duszy życie łaski.
Ze względu na tę treść modlitwa dobrze pasuje do przygotowania do spowiedzi, zwłaszcza po długiej przerwie. Zmartwychwstanie dokonuje się w sakramencie pokuty; prośba do Stanisława jest prośbą o odwagę, by tam pójść, i o łaskę trwałej przemiany. Kończy się zdaniem o sercu zwróconym ku miłowaniu i pragnieniu tego, co niebieskie.
Konflikt z Bolesławem Śmiałym
Stanisław ze Szczepanowa był biskupem krakowskim od 1072 roku. W 1079 roku zginął z rąk lub z rozkazu króla Bolesława Śmiałego. Przyczyny konfliktu pozostają przedmiotem sporów historyków – najstarszy kronikarz, Gall Anonim, nazywa biskupa „zdrajcą”, ale nie wyjaśnia, na czym zdrada polegała. Późniejsza tradycja, zwłaszcza Wincenty Kadłubek, przedstawiła Stanisława jako pasterza, który upomniał króla za okrucieństwo i niemoralne życie.
Król został wygnany z kraju, a kult zabitego biskupa szybko się rozwinął. Kanonizacja nastąpiła w 1253 roku w Asyżu, a uroczystości w Krakowie stały się jednym z ważnych momentów jednoczenia rozbitej dzielnicowo Polski.
Spór o Stanisława trwa w historiografii do dziś. Dla modlitwy ma to mniejsze znaczenie, niż mogłoby się wydawać: Kościół czci go jako męczennika, który poniósł śmierć w obronie wiary i porządku moralnego, a jego wspomnienie od wieków skłania do refleksji nad relacją władzy i sumienia.
Przed rozłamem i oziębłością – modlitwa za Polskę
Druga część modlitwy nazywa Stanisława najłaskawszym Patronem Polski i prosi, by strzegł ją przed rozłamem. To nie przypadek: od XIII wieku legenda mówiła, że ciało biskupa, porąbane na części, cudownie się zrosło. Kronikarze widzieli w tym zapowiedź zjednoczenia królestwa podzielonego na dzielnice.
Obraz pasterza i owiec chronionych przed piekielnymi wilkami nawiązuje do Ewangelii o Dobrym Pasterzu (J 10,11–12), który oddaje życie za owce. Stanisław jako biskup oddał życie – i dlatego modlitwa prosi go, by doprowadził swoją owczarnię na niebieskie pastwiska.
Skałka i majowa procesja
Według tradycji Stanisław zginął w kościele na Skałce, gdzie dziś stoi sanktuarium paulinów. Relikwie spoczywają w katedrze na Wawelu, w srebrnej trumnie w konfesji pod baldachimem, na środku katedry. Uroczystość św. Stanisława przypada w Polsce 8 maja.
W najbliższą niedzielę ulicami Krakowa przechodzi procesja z relikwiami z Wawelu na Skałkę, z udziałem biskupów z całego kraju i relikwiarzy innych polskich świętych. Modlitwa jest wtedy często odmawiana w parafiach. Pasuje też do nowenny przed uroczystością i do modlitwy w intencji biskupów.