Dlaczego środa należy do Józefa
W tradycji katolickiej każdy dzień tygodnia ma swoje szczególne nabożeństwo. Środa od dawna poświęcona jest św. Józefowi. W wielu parafiach odprawia się wtedy nowennę lub krótkie nabożeństwo do Opiekuna Świętej Rodziny, a w kościołach pod jego wezwaniem środowe wieczory gromadzą stałe grupy czcicieli. Cały marzec, z uroczystością 19 marca, jest miesiącem Józefa.
Tytuł strony zapowiada również modlitwę do Aniołów Stróżów, którą dawne modlitewniki łączyły z Józefem w jednym środowym nabożeństwie. Na tej stronie zamieszczono jego najważniejszą część – akt oddania się w opiekę Józefowi. Łączy obie postacie jedna myśl: i anioł, i Józef są stróżami, którym Bóg powierza opiekę nad człowiekiem.
Patron „pierwszy po Matce Bożej”
Akt zaczyna się od wyboru: modlący się obiera sobie za pierwszego po Matce Bożej Patrona. Ta kolejność ma uzasadnienie teologiczne. Kościół oddaje Józefowi cześć szczególną, wyższą niż innym świętym, choć niższą niż Maryi – teologia nazywa ją protodulią. Wynika ona z jego wyjątkowej roli: był mężem Matki Boga i ojcem, który na ziemi wychowywał Syna Bożego.
Cztery tytuły – Patron, Stróż, Obrońca, Orędownik – nie są synonimami. Patron to ten, pod którego opiekę się oddajemy. Stróż czuwa nad codziennym życiem. Obrońca chroni w niebezpieczeństwie. Orędownik przemawia za nami u Jezusa i Maryi.
„Którego uważano za Twojego Syna”
Precyzyjne sformułowanie którego uważano za Twojego Syna to cytat z Ewangelii Łukasza: Jezus był „jak mniemano, synem Józefa” (Łk 3,23). Akt nie zaciera prawdy o dziewiczym poczęciu, a jednocześnie nazywa Józefa najchwalebniejszym Ojcem. Papież Franciszek w liście Patris corde z 2020 roku pisał o nim jako o ojcu „w cieniu”: nie biologicznym, ale prawdziwym w miłości, posłuszeństwie i trosce.
Józef jest w Ewangeliach milczący. Nie wypowiada ani jednego słowa, ale działa: przyjmuje Maryję, ucieka do Egiptu, wraca do Nazaretu, szuka zagubionego Jezusa w świątyni. Dlatego oddanie się jego opiece oznacza prośbę o podobną wierność w czynach.
Patron dobrej śmierci
Akt dwukrotnie wraca do szczęśliwej godziny śmierci. To jeden z najstarszych patronatów Józefa. Ewangelie nie opisują jego odejścia, ale ponieważ nie ma go przy krzyżu, tradycja przyjmuje, że zmarł wcześniej – w obecności Jezusa i Maryi. Trudno o lepszą śmierć niż w ramionach Zbawiciela i Jego Matki. Stąd prośba, by Józef przybył z pomocą szczególnie w godzinie mojej śmierci.
W wielu krajach działały bractwa dobrej śmierci pod jego wezwaniem. Ich członkowie modlili się codziennie za konających na świecie, zwłaszcza za tych, którzy umierają nagle lub bez sakramentów.
Teresa z Ávili i siła wstawiennictwa
Szczególną apostołką kultu Józefa była św. Teresa z Ávili. W Księdze życia pisała, że nie pamięta, by prosiła go o coś, czego by nie otrzymała, i zachęcała innych do sprawdzenia tego na sobie. Nadała jego imię pierwszemu zreformowanemu klasztorowi karmelitanek w Ávili. Jej świadectwo przyczyniło się do rozkwitu kultu Józefa w XVI i XVII wieku.
W 1870 roku bł. Pius IX ogłosił Józefa patronem Kościoła powszechnego. Leon XIII poświęcił mu encyklikę Quamquam pluries z 1889 roku, a w 1955 roku Pius XII ustanowił wspomnienie św. Józefa Rzemieślnika na 1 maja.
Jak złożyć i odnawiać ten akt
W miejscu oznaczonym literą N. wypowiada się swoje imię. Akt można złożyć raz uroczyście – na przykład 19 marca, po spowiedzi i Komunii – a potem odnawiać w każdą środę. Zdanie dziś mocno to postanawiam wskazuje, że chodzi o świadomą decyzję, nie o jednorazowe wzruszenie.
Akt dobrze łączy się z Litanią do św. Józefa i modlitwą Do Ciebie, święty Józefie. Rodziny mogą odmawiać go wspólnie, oddając Józefowi opiekę nad domem, pracą ojca i matki oraz nad dziećmi.