Niestrudzony w ratowaniu ludzi, Mężu święty, Patronie w nieszczęściach, szczęśliwy Piastunie małego Jezusa, święty Antoni Padewski! Oto dziś ze swoimi potrzebami uciekam się pod Twoją świętą opiekę. Gorąco wierzę i ufam, że od chwili, gdy oddałem (oddałam) się pod Twoją opiekę, przyjąłeś mnie za swojego sługę (swoją służebnicę).
Mam niezachwianą nadzieję, że w dzisiejszej i w każdej potrzebie łaskawie mnie wysłuchasz, a w obecnym smutku pocieszysz moje zbolałe serce. O, jak wielkie jest Twoje szczęście, pobożny sługo, święty Antoni, że wcielony Bóg widzialnie spoczywa na Twoich rękach! Jak wielka radość, że najsłodszy Jezus czule raduje się Tobą. Pozwól więc i mnie przystąpić choćby do Twoich stóp, aby to Najświętsze Dzieciątko udzieliło mi szczególnego błogosławieństwa i swoimi rączkami przeżegnało mnie w każdym smutku i nieszczęściu.
Wobec Ciebie drży piekło, posłuszne są Ci morza i wody, ziemia Cię słucha i czci, powietrze i ogień uznają Twoją moc, bo wszędzie czynisz cuda dla naszego dobra i pociechy i zawsze jesteś gotów spieszyć z pomocą. Moc złego ducha musi ustąpić przed Tobą, bo Ty, święty Antoni, bronisz.
Woda nas nie pochłonie, bo święty Antoni prosi za nami Boga; zaraza nas nie dosięgnie, bo święty Antoni swoimi zasługami nas uzdrowi; ogień nie wyrządzi nam szkody, bo święty Antoni jest naszym Opiekunem. O święty Antoni, mój najmilszy Ojcze, mój najłaskawszy Patronie! Któż kiedykolwiek zawiódł się na Tobie, gdy wezwał Cię na ratunek? Zwróć i na mnie swój litościwy wzrok, pociesz moje zbolałe serce, strzeż mnie na duszy i ciele, abym przez Twoje zasługi mógł (mogła) wielbić Boga tu i na wieki. Amen.