O najmilsza Pociecho w moim smutku, najpiękniejsza Panno Maryjo! Wspomnij, jaka niezwykła radość nagle ogarnęła Twoje serce, udręczone niezliczonymi smutkami, kiedy z wielkim pragnieniem oczekiwałaś trzeciego dnia, w którym miał zmartwychwstać Twój najmilszy i jedyny Syn, Jezus Chrystus, umiłowany mojej duszy. Jak opuszczona synogarlica wzdychałaś w tęsknocie i smutku, niczym innym nie mogąc się pocieszyć, jak tylko Tym, którego miłowała Twoja dusza.
O, jaka jasność po tamtej ciemności! Jaka nagła radość po takim smutku! Wszedł do Ciebie Król chwały, najpotężniejszy Zwycięzca, i czule Cię pozdrowił, mówiąc: „Królowo nieba, raduj się, alleluja, bo Ten, którego szczęśliwie nosiłaś w swoim łonie, zmartwychwstał, alleluja”. O, jaka była wtedy Twoja radość – któż zdoła ją godnie ocenić, Panno i Matko błogosławiona? Jak uważnie przypatrywałaś się bliznom na Jego najświętszym Ciele, pytając, czy nie bolą już Go rany rąk, nóg i boku. Jak czule całowałaś Jego przenajszlachetniejszą głowę, na której widziałaś niegdyś cierniową koronę, i wylewałaś obfite łzy z radości i miłości. Jak słodsze od plastra miodu były rozmowy Twoje, szczęśliwa Matko, z takim Synem, któremu my wszyscy się kłaniamy.
O, Pociecho moja, Panno najświętsza! Nie umiem godnie uczestniczyć w Twoich radościach, ale ofiaruję Ci je: wspomnij na mnie i przez nie bądź radością mojej duszy w smutkach. Uproś mi przez nie u mojego najmilszego Pana Jezusa trwałe powstanie ze śmierci grzechów. Przez Twoją radość broń mnie, abym nigdy żadnym grzechem nie obraził(a) umiłowanego mojej duszy. Wspieraj mnie swoimi zasługami i swoim potężnym królewskim wstawiennictwem, abym nie został(a) wymazany(a) z księgi życia wiecznego. Tobie się dziś oddaję, obrono i nadziejo moja; pamiętaj o mojej słabości i nędzy i wspomagaj mnie, abym nie upadł(a) na wieki.
Bądź pozdrowiona, najukochańsza Córko Ojca niebieskiego; niech jak najgoręcej wielbią Cię i pozdrawiają zastępy świętych Aniołów. Matko Syna Bożego, niech klęka przed Tobą całe stworzenie. Najmilsza Oblubienico Ducha Świętego, niech w ten sposób dopełni się cześć i chwała, którą winien (winna) jestem Ci oddawać za wszystkie Twoje macierzyńskie łaski i pociechy, jakie każdego dnia hojną ręką na mnie zsyłasz. Amen.