Niestety, Panie, cóż ja uczyniłem (uczyniłam)? Opuściłem (opuściłam) Ciebie, zhańbiłem (zhańbiłam) i znieważyłem (znieważyłam) Twoje imię! Szydziłem (szydziłam) z Twoich sądów, podeptałem (podeptałam) Twoje prawa i zlekceważyłem (zlekceważyłam) Twoje przykazania. O mój Boże, mój Stwórco, mój Zbawicielu, moje życie i wszystko moje! Biada mi nędznemu (nędznej), biada mi – zgrzeszyłem (zgrzeszyłam) i upodobniłem (upodobniłam) się do nierozumnego zwierzęcia.
O Zbawicielu, Jezu Chryste, mój Pasterzu, wesprzyj mnie i podźwignij zabłąkaną owieczkę! Podaj mi rękę, gdy upadam, obmyj moją nieczystość, zagój moje rany, ulecz słabości, a raczej zbaw mnie, bo inaczej zginę na wieki. Wyznaję, że nie jestem godzien (godna), aby nosiła mnie ziemia i świeciło mi słońce, bo moja niewdzięczność przerosła ogromem grzechów całą wielkość Twojej dobroci. Twoje miłosierdzie jest jednak o wiele większe. Zlituj się więc nade mną, Boże, który ogarniasz miłosierdziem cały ród ludzki! Ostatnia nadziejo moja, zmiłuj się nade mną i w źródle swojej dobroci obmyj moje nieprawości. Amen.