Baranku bez zmazy, Ofiaro niewinna, który przez swoją krew i śmierć zgładziłeś grzechy ludzi: zgładź łaskawie i moje grzechy i nie dopuść, aby tyle Twoich cierpień poszło na marne.
Jezu, opuszczony przez cały świat, smutny, strapiony, konający, gotowy na śmierć: pomóż mi z taką samą gotowością wypić kielich cierpień, który zechcesz mi zesłać.
Jezu, oskarżony, oczerniony, zelżony najgłębszą wzgardą: naucz mnie nie dbać o sądy ludzkie i cierpliwie znosić najzłośliwsze zniewagi na ziemi.
Jezu, posiniaczony od razów, zraniony cierniami i zbroczony własną krwią z miłości do mnie: naucz mnie, abym i ja z miłości do Ciebie znosił(a) wszelką przykrość, cierpienie i chorobę.
Jezu, wydany oprawcom i skazany na haniebną śmierć krzyżową: spraw, abym nie zabiegał(a) o sławę, lecz miłował(a) Twoją pokorę.
Jezu, przygnieciony wielkim ciężarem krzyża: udziel mi łaski, abym dźwigał(a) swój krzyż z podobną Tobie cierpliwością i męstwem.
Jezu, przybity do krzyża: przyciągnij mnie do siebie.
Jezu, który umarłeś za mnie: spraw, abym żył(a) dla Ciebie i abym odtąd, ukrzyżowany(a) z Tobą, był(a) zajęty(a) tylko miłością do Ciebie. Amen.