O siłę w cierpieniu

Modlitwa do Pana Jezusa cierpiącego — tekst

Modlitwa do Cierpiącego Pana Jezusa opiera się na powtarzającym się schemacie: przywołuje ona chwilę z Męki Pańskiej i natychmiast prosi o łaskę, która z niej wynika — cierpliwość, obojętność wobec ludzkiego osądu, siłę w chorobie. Odmawia się ją w okresie Wielkiego Postu oraz w chwilach cierpienia.

Baranku bez zmazy, Ofiaro niewinna, który przez swoją krew i śmierć zgładziłeś grzechy ludzi: zgładź łaskawie i moje grzechy i nie dopuść, aby tyle Twoich cierpień poszło na marne.

Jezu, opuszczony przez cały świat, smutny, strapiony, konający, gotowy na śmierć: pomóż mi z taką samą gotowością wypić kielich cierpień, który zechcesz mi zesłać.

Jezu, oskarżony, oczerniony, zelżony najgłębszą wzgardą: naucz mnie nie dbać o sądy ludzkie i cierpliwie znosić najzłośliwsze zniewagi na ziemi.

Jezu, posiniaczony od razów, zraniony cierniami i zbroczony własną krwią z miłości do mnie: naucz mnie, abym i ja z miłości do Ciebie znosił(a) wszelką przykrość, cierpienie i chorobę.

Jezu, wydany oprawcom i skazany na haniebną śmierć krzyżową: spraw, abym nie zabiegał(a) o sławę, lecz miłował(a) Twoją pokorę.

Jezu, przygnieciony wielkim ciężarem krzyża: udziel mi łaski, abym dźwigał(a) swój krzyż z podobną Tobie cierpliwością i męstwem.

Jezu, przybity do krzyża: przyciągnij mnie do siebie.

Jezu, który umarłeś za mnie: spraw, abym żył(a) dla Ciebie i abym odtąd, ukrzyżowany(a) z Tobą, był(a) zajęty(a) tylko miłością do Ciebie. Amen.

Pochodzenie i historia

W ramach kultu Męki Pańskiej wykształciły się dwa sposoby rozważania cierpienia Chrystusa. Pierwszy ma charakter opisowy: przechodzi przez poszczególne wydarzenia, tak jak w Drodze Krzyżowej czy Litanii Męki Pańskiej. Drugi, do którego należy ta modlitwa, ma charakter praktyczny — każde przypomnienie cierpienia Chrystusa natychmiast przekształca się w prośbę o konkretną zmianę w życiu modlącego się.

Ten schemat powtarza się w całym tekście: „Jezu, oskarżony i zniesławiony – naucz mnie gardzić ludzkimi osądami”; „Jezu, posiniaczony ciosami – naucz mnie znosić przykrości, cierpienia i choroby”; „Jezu, skazany na haniebną śmierć – spraw, abym nie pędził za sławą”. Modlitwa nie poprzestaje na współczuciu; za każdym razem pyta, co z tego wynika dla modlącego się.

Jej początek odwołuje się do obrazu baranka bez skazy, czerpiąc zarówno ze słów Jana Chrzciciela nad Jordanem (J 1, 29), jak i z Pierwszego Listu św. Piotra, który mówi o odkupieniu „cenną krwią Chrystusa, podobną do krwi baranka bez skazy” (1 P 1, 19). Ten sam obraz powtarza się podczas każdej Mszy św. przed Komunią.

Wyróżnia się jedno zdanie: prośba, by cierpienia Chrystusa nie były „na próżno”. Nie jest to wątpliwość co do ich skuteczności, ale świadomość, że owoc Męki Pańskiej dociera do człowieka tylko wtedy, gdy zostanie przyjęty.

Tekst pochodzi z XIX-wiecznego polskiego modlitewnika i zachowuje jego cechy charakterystyczne: podwójne końcówki rodzajowe w nawiasach oraz starą pisownię. Nie jest on związany z żadną konkretną formą pobożności i służył jako modlitwa prywatna, zwłaszcza w okresie Wielkiego Postu.

Jak odmawiać?

Modlitwę najlepiej odmawiać powoli, robiąc przerwę po każdej inwokacji. Jest ich ponad tuzin; w spokojnym tempie całość zajmuje około czterech minut, ale można poświęcić na nią znacznie więcej czasu, powracając do pojedynczej inwokacji i skupiając się na niej.

Naturalnym czasem na jej odmawianie jest piątek oraz cały okres Wielkiego Postu, a zwłaszcza Wielki Piątek. Modlitwa ta sprawdza się również jako uzupełnienie Drogi Krzyżowej — odmawiana po nabożeństwie podsumowuje je w kilkunastu zdaniach.

Drugim zastosowaniem jest choroba i cierpienie. Ponieważ modlitwa ta prosi bezpośrednio o zdolność znoszenia bólu, udręki i pogardy, nadaje się do odmawiania w szpitalu, przed zabiegiem, podczas długotrwałego leczenia oraz w intencji osoby przechodzącej przez taki okres. Nie zawiera ona obietnicy uzdrowienia i nie należy jej tak interpretować.

Warto modlić się przed krzyżem lub trzymając w dłoni mały krucyfiks. Osoby cierpiące na przewlekłe choroby często wybierają z niej jedno zdanie i powtarzają je jako intencję modlitewną w trudniejszych momentach dnia.

Na zakończenie zwyczajowo dodaje się „Ojcze nasz” i „Zdrowaś Maryjo”, a w intencji chorych – modlitwę „Ty, który poniosłeś rany za nas”.