Pokuta i przebaczenie

Modlitwa do Chrystusa ukrzyżowanego — tekst

Jest to modlitwa pokutna, przeznaczona do odmawiania przed krucyfiksem. Cała jej treść stanowi jedno porównanie: własna wina, odzwierciedlona w krzyżu niczym w lustrze, oraz Boże miłosierdzie, w którym ta wina tonie „jak kamień w morzu”. Modlitwę tę odmawia się przed spowiedzią, w okresie Wielkiego Postu oraz w piątki.

O, jak wielki jest ogrom moich grzechów! Panie, widzę go w Twoim krzyżu, który stawia mi go przed oczy. Lecz Twoje miłosierdzie jest tak wielkie, że ogrom moich nieprawości tonie w nim jak kamień w morzu. To Twoje miłosierdzie wydaje wyrok nade mną. Twoje miłosierdzie skłania Cię, abyś odpowiadał na łzy i łkanie człowieka. Nie wzywam miłosierdzia Aniołów i Świętych, bo tylko wielkie i nieprzebrane miłosierdzie ukrzyżowanego Boga-Człowieka lituje się nade mną.

Panie cierpiący i umierający! Ty, którego śmierci jestem sprawcą, Ty jeden możesz przywrócić mnie do życia. Zło, które popełniłem(am), nie mieści się w jednej chwili ani w czasie – bo czymże jest moje zło? Jest śmiercią duszy, wieczną, straszną i bez końca. Dlatego całą głębię swojego nieprzebranego miłosierdzia, która obmyła z brudu wszystkich grzeszników, wylej na obmycie moich nieprawości. We mnie, jak w bezdennej otchłani, utonęły wszystkie grzechy; potrzeba więc nade wszystko łaski i miłości, aby mnie zbawiła.

Najświętszy Zbawicielu, podnieś swoją rękę, okaż cuda swojej wszechmocy, pokaż ziemi, kim jesteś, Boże, który stałeś się człowiekiem dla naszego zbawienia! Okaż moc swojej łaski w sercu skruszonym i upokorzonym. Amen.

Pochodzenie i historia

Modlitwa przed krzyżem należy do najstarszych form pobożności chrześcijańskiej. Jej publicznym wzorem jest adoracja krzyża w liturgii Wielkiego Piątku, podczas której wierni podchodzą do odsłoniętego krucyfiksu i oddają mu cześć. Z tej praktyki wyrosły dziesiątki prywatnych modlitw, przeznaczonych na te same chwile: klękanie przed krzyżem w domu, w kościele lub przy przydrożnej kapliczce.

Opublikowany tu tekst pochodzi z XIX-wiecznego polskiego modlitewnika i stanowi przykład dominującego wówczas gatunku — rozbudowanego aktu skruchy. Nie zawiera on próśb o nic doczesnego ani konkretnych intencji. Całość stanowi wyznanie winy i wołanie o miłosierdzie.

Jego myśl przewodnia opiera się na porównaniu dwóch bezkresów. Grzech jest wielki i widoczny – modlący się mówi, że dostrzega go w krzyżu, który „rzuca go przed jego oczy”. Ale miłosierdzie jest jeszcze większe: wina tonie w nim „jak kamień w morzu”. Ten obraz, zaczerpnięty z proroctwa Micheasza o grzechach wrzuconych w głębiny morza (Mi 7, 19), przewija się przez całą tradycję pokutną.

Na szczególną uwagę zasługuje jedno zdanie: „Nie wzywam miłosierdzia aniołów i świętych”. Nie jest to odrzucenie ich wstawiennictwa. Autor starannie rozróżnia dwie rzeczy: przebaczenie grzechów pochodzi wyłącznie od Boga, podczas gdy święci mogą jedynie wstawiać się za nami. W modlitwie o przebaczenie zwracamy się zatem bezpośrednio do Chrystusa.

Zakończenie zmienia ton z lęku na zaufanie: modlący się nie domaga się cudu dla siebie, ale prosi, by Bóg okazał moc swojej łaski „nad sercem skruszonym i pokornym” — nawiązując do Psalmu 51, klasycznego psalmu pokutnego.

Jak odmawiać?

Modlitwa ta jest krótka – trwa około trzech minut – i została pomyślana jako modlitwa osobista, a nie wspólnotowa. Najlepiej odmawiać ją klęcząc przed krzyżem, powoli, zatrzymując się po każdym zdaniu.

Najbardziej odpowiednim momentem jest przygotowanie do spowiedzi. Po rachunku sumienia, gdy już nazwiemy swoje winy, modlitwa ta pomaga przejść od wyliczania grzechów do żalu za nie – a to właśnie żal, a nie sama lista, jest warunkiem uzyskania rozgrzeszenia.

Drugim naturalnym momentem jest piątek, zwłaszcza w okresie Wielkiego Postu, oraz Wielki Piątek po adoracji krzyża. Modlitwa ta sprawdza się również jako modlitwa wieczorna w dniu, w którym wyraźnie skrzywdziliśmy kogoś.

Warto zwrócić uwagę na formy podane w nawiasach — „Popełniłem(am) (m./ż.)”, „skruszony(a) (m./ż.)”. W starych modlitewnikach końcówki męskie i żeńskie podawano obok siebie, aby ten sam tekst mógł być odmawiany przez każdego. Podczas odmawiania wybiera się formę, która pasuje do danej osoby.

Modlitwę można zakończyć aktem skruchy, modlitwą „Ojcze nasz” lub po prostu znakiem krzyża. Nie jest określona żadna konkretna liczba powtórzeń ani pora roku — jest to modlitwa, którą należy odmówić raz, kiedy tylko jest to potrzebne.