O wiarę

Modlitwa do Matki Bożej o miłość do Boga

Ta krótka modlitwa zwraca się do Maryi z prośbą o coś, o co rzadko się prosi — nie o zdrowie ani szczęście, ale o zdolność do kochania Boga oraz o to, by ta miłość nie osłabła aż do chwili śmierci. Nadaje się do porannej modlitwy oraz na dni, kiedy wiara wydaje się wygasła.

O błogosławiona, Najświętsza Maryjo Panno, Matko Zbawiciela świata! Przez Twoją miłość do Twojego Boskiego Syna, Jezusa Chrystusa, pokornie proszę o Twoją łaskę i wstawiennictwo: pomóż mi kochać Go najdoskonalszą miłością i nigdy w tej najsłodszej miłości nie ustawać ani się nie odmieniać.

Orędowniczko i Pani moja, wspomnij w godzinie mojej śmierci, że oddałem (oddałam) się Tobie na sługę. Ześlij mi wtedy pomoc świętych Aniołów, abym umierając w miłości do Matki i Syna, trwał(a) w tej świętej miłości i chwalił(a) Was na wieki. Amen.

Pochodzenie i historia

W dawnych modlitewnikach, obok długich litanii i rozbudowanych rozważań, umieszczano bardzo krótkie modlitwy, przeznaczone do codziennego powtarzania. Ta właśnie należy do tej grupy: mieści się w kilku zdaniach i zawiera jedną prośbę.

Prośba o dar miłości Bożej jest w tradycji chrześcijańskiej uważana za najwyższą z prośb, ponieważ miłość do Boga nie jest owocem wysiłku, lecz darem. Św. Paweł pisze, że została ona „wlana w nasze serca przez Ducha Świętego” (Rz 5, 5). Modlitwa taka jak ta wyraża zatem świadomość, że nawet własne przywiązanie do Boga nie może wynikać wyłącznie z woli.

Rola Maryi została tu określona jednym zdaniem: modlący się odwołuje się do „Twojej miłości do Twojego Syna”. Nie chodzi o to, że sama Maryja udziela tej miłości – jej dawcą jest Bóg – ale o to, że wyprasza ją u swojego Syna. To rozróżnienie ma znaczenie, a dawni autorzy modlitewników dość konsekwentnie się go trzymali, pomimo swojego kwiecistego języka.

Druga część modlitwy przenosi nas do godziny śmierci. Modlący się przypomina Maryi, że oddał się jej służbie, i prosi o pomoc aniołów w ostatniej chwili. Ten motyw – miłość, która ma trwać do końca – łączy tę modlitwę z całą rodziną tekstów dotyczących szczęśliwej śmierci, choć sama w sobie nie należy ona do modlitw pogrzebowych ani żałobnych.

W tekście zachowano dawny styl pisania, z podwójnymi zakończeniami w nawiasach, dostosowany do recytacji zarówno przez mężczyzn, jak i kobiety.

Jak odmawiać?

Ze względu na swoją zwięzłość jest to idealna modlitwa do codziennego powtarzania. Jej odmówienie zajmuje dwie minuty, więc z łatwością znajdzie swoje miejsce w modlitwach porannych lub wieczornych, obok „Ojcze nasz” i „Zdrowaś Maryjo”.

Doskonale sprawdza się w szczególnym stanie duchowym: gdy modlitwa staje się mechaniczna, a praktyki religijne wykonuje się wyłącznie z poczucia obowiązku. W takich chwilach prośba o zdolność do miłości jest szczera i można ją wypowiedzieć nawet wtedy, gdy trudno jest powiedzieć cokolwiek innego.

Można ją również odmawiać jako akt powierzenia się – zdanie o oddaniu się Maryi „jako Twój sługa” jest w istocie właśnie takim aktem, wyrażonym w skróconej formie. Niektórzy powtarzają ją w soboty, w dniu poświęconym Matce Bożej.

Pozycja ciała nie ma znaczenia; ponieważ tekst jest krótki, warto modlić się powoli i być może powtórzyć go dwukrotnie, zatrzymując się na prośbie o wytrwałość w miłości.

Zazwyczaj po modlitwie tej dodaje się „Zdrowaś Maryjo”. W dni, kiedy potrzeba czegoś więcej, można ją połączyć z dziesiątką różańca odmawianą w tej samej intencji lub z krótką chwilą ciszy przed wizerunkiem Matki Bożej, bez dodawania dalszych słów.