O wiarę

Koronka kamedulska ku czci Pana Jezusa

Różaniec kamaldulski to modlitwa ku czci Pana Jezusa, związana z zakonem kamaldulskim — pustelnikami żyjącymi zgodnie z regułą benedyktyńską w ścisłej samotności. Polskie wydanie ukazało się w Krakowie w 1901 roku, w tłumaczeniu z języka włoskiego. W naszej kolekcji zachowała się na razie jedynie strona tytułowa tego druku.

Koronka kamedulska, nazywana też Koronką do Pana Jezusa, pochodzi od bł. Michała Piniego z Florencji, kameduły żyjącego na przełomie XV i XVI wieku. Odmawia się ją na cześć lat ziemskiego życia Pana Jezusa i Jego pięciu ran.

Na początek:
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.

Część pierwsza – 33 razy Ojcze nasz
Na pamiątkę trzydziestu trzech lat, które Pan Jezus przeżył na ziemi, odmawiamy 33 razy:
Ojcze nasz, który jesteś w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom, i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Amen.

Część druga – 5 razy Zdrowaś Maryjo
Na cześć pięciu najświętszych ran Pana Jezusa odmawiamy 5 razy:
Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus. Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.

Na zakończenie – Wierzę w Boga (na cześć Apostołów)
Wierzę w Boga, Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi. I w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego, narodził się z Maryi Panny, umęczon pod Ponckim Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion. Zstąpił do piekieł. Trzeciego dnia zmartwychwstał. Wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca wszechmogącego. Stamtąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych. Wierzę w Ducha Świętego, święty Kościół powszechny, świętych obcowanie, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie, żywot wieczny. Amen.

Pochodzenie i historia

Kamaldulczycy wywodzą swoje pochodzenie od św. Romualda, benedyktynina z Rawenny, który na przełomie X i XI wieku założył w Camaldoli w Toskanii wspólnotę łączącą życie monastyczne z życiem pustelniczym. Ich charyzma ma charakter wyjątkowy: mnisi mieszkają w oddzielnych celach skupionych wokół kościoła, zachowują milczenie i gromadzą się głównie na wspólnej liturgii. W Polsce najbardziej znane pustelnie kamaldulskie to Bielany pod Krakowem i Wigry.

W takiej duchowości naturalne miejsce zajmuje modlitwa powtarzalna. Koronki – nabożeństwa składające się z krótkich inwokacji odmawianych na paciorkach – pozwalają dłużej pozostawać przy jednej tajemnicy bez konieczności sięgania po książkę. Oprócz różańca powstały dziesiątki innych, związanych z poszczególnymi zakonami i bractwami; wiele z nich rozprzestrzeniło się poza mury klasztorów dzięki drukowanym broszurom.

Polskie wydanie tej koronki ukazało się w Krakowie w 1901 roku, opublikowane przez drukarnię „Czas”, w tłumaczeniu z języka włoskiego dokonanym przez kapucyna, który podpisał się jako o. Wacław. Strona tytułowa zapowiada trzy części: pochodzenie nabożeństwa, jego znaczenie oraz odpusty przyznane przez Stolicę Apostolską. Taki układ był typowy dla broszur dewocyjnych na przełomie XIX i XX wieku.

Z tego druku w naszej kolekcji zachowała się na razie jedynie strona tytułowa, bez tekstu inwokacji. Z tego powodu nie podajemy tutaj ani struktury różańca, ani treści modlitw, ani wykazu odpustów — informacje o odpustach wymagają również zweryfikowania w oparciu o aktualny wykaz Kościoła, ponieważ odpusty przyznane na początku XX wieku uległy od tego czasu niekiedy zmianom.

Jak odmawiać?

Ponieważ dysponujemy jedynie stroną tytułową starego wydania, nie jesteśmy w stanie podać dokładnej kolejności odmawiania tej koronki — liczby wezwań, ich treści ani sposobu liczenia na paciorkach. Podajemy zatem to, co jest pewne: kontekst, w jakim takie nabożeństwa funkcjonowały i nadal funkcjonują.

Różance odmawia się zazwyczaj na sznurku koralików, powtarzając przy każdym z nich krótką inwokację i oddzielając całość modlitwą „Ojcze nasz” lub „Chwała Ojcu”. Ważniejszy jest tu rytm niż tempo: powtarzanie ma na celu wyciszenie myśli i umożliwienie dłuższego skupienia się na jednej prawdzie wiary, niż pozwala na to zwykła uwaga.

W duchowości kamaldulskiej takiej modlitwie towarzyszy cisza. Praktyczny wniosek dla osoby świeckiej jest prosty: tę koronkę najlepiej odmawiać tam, gdzie nic nie przeszkadza – wczesnym rankiem, w pustym kościele, podczas krótkiego pobytu rekolekcyjnego. Kilka pustelni kamaldulskich w Polsce otwiera swoje kościoły dla wiernych w ustalone dni.

Każdy, kto chciałby odmówić ten różaniec w pełnej formie, powinien poszukać wydania zawierającego jego tekst – najlepiej za pośrednictwem wspólnoty kamedułów. Gdy już zdobędziemy tekst, niniejszy opis zostanie uzupełniony o szczegółowy porządek modlitwy.