Kim był święty Cynfran?
Cynfran należy do grona wczesnych walijskich świętych z okresu znanego jako „Epoka Świętych” — czasu między V a VII wiekiem, kiedy chrześcijaństwo mocno zakorzeniało się w zachodniej Brytanii dzięki działalności wędrownych mnichów i niewielkich wspólnot, które zakładali.
Tradycja umieszcza go w V wieku i zalicza do grona licznych dzieci Brychana Brycheinioga, półlegendarnego władcy ziemi odpowiadającej z grubsza dzisiejszemu hrabstwu Brecon. Brychanowi przypisywano nawet kilkadziesiąt dzieci, z których wiele miało podobno zostać świętymi i założyć kościoły w różnych częściach Walii i Kornwalii. Niektórzy badacze kwestionują jednak przynależność Cynfrana do tej rodziny, uznając ją za późniejsze uporządkowanie tradycji.
Źródła są natomiast zgodne co do tego, że był on założycielem kościoła w dawnym hrabstwie Caernarfon, obok którego znajdowała się studnia nosząca jego imię. Nie zachowały się ani daty jego życia, ani relacja dotycząca okoliczności jego śmierci.
W Walii epoka świętych nie była okresem wielkich instytucji. Kościół organizował się wokół poszczególnych osób: mnich osiedlał się w wybranym miejscu, gromadził uczniów i zakładał „llan” – ogrodzony teren z kościołem i cmentarzem – który następnie nosił jego imię. Właśnie dlatego mapa Walii wciąż obfituje w nazwy zaczynające się od „Llan”, po których następuje imię lokalnego świętego. Cynfran należy właśnie do tego świata.
Llysfaen – kościół i święta studnia
Głównym miejscem kultu św. Cynfrana jest Llysfaen, położone obecnie w hrabstwie Conwy, niedaleko Colwyn Bay. Lokalna tradycja wspomina o celi klasztornej założonej tam w 777 roku; wokół kościoła zachowały się ślady starych ziemnych wałów, typowych dla najwcześniejszych walijskich osad.
Około stu metrów na północ od kościoła znajduje się Ffynnon Gynfran — studnia św. Cynfrana. Ma ona postać półokrągłej, wyłożonej kamieniami niecki wbudowanej w zbocze wzgórza, otoczonej żywopłotem z głogu. W latach 80. XX wieku studnia uległa zamuleniu i została praktycznie zapomniana; w 2002 roku została oczyszczona i przywrócona do stanu, w jakim można ją oglądać dzisiaj.
Ciekawostką jest fakt, że poświęcenie studni św. Cynfranowi pojawiło się na mapach Ordnance Survey dopiero po 1960 roku – mimo że lokalna pamięć o niej sięga wieków wstecz. Jest to dobry przykład tego, jak długo tradycja ustna może przetrwać obok oficjalnych zapisów.
Dlaczego 11 listopada proszono go o pobłogosławienie bydła?
Najbardziej charakterystyczną cechą kultu św. Cynfrana był zwyczaj związany z jego świętem. Mieszkańcy Llysfaen gromadzili się przy studni 11 listopada oraz w następną niedzielę, prosząc o „błogosławieństwo Boga i św. Cynfrana” dla swojego bydła — o zdrowie i pomyślność swoich stad.
Data ta nie jest przypadkowa. W tradycyjnym kalendarzu rolniczym listopad stanowił punkt zwrotny: koniec sezonu pastwiskowego, czas podejmowania decyzji, które zwierzęta zostaną zatrzymane na zimę. Modlitwa o zdrowie stada miała o tej porze roku dość konkretne znaczenie — przetrwanie rodziny do wiosny zależało od kondycji bydła.
Warto dodać, że niektóre źródła podają 12 listopada jako datę świętego Cynfrana. Jednodniowa rozbieżność w kalendarzach świętych lokalnych jest zjawiskiem powszechnym i zazwyczaj wynika z różnic między zapisami diecezjalnymi a tradycją parafialną.
Co pozostało dziś z jego kultu?
Kościół i studnia w Llysfaen nadal istnieją i pozostają punktem odniesienia dla lokalnej społeczności, choć dawny zwyczaj błogosławienia bydła nie jest już praktykowany w dawnej formie. Ffynnon Gynfran odwiedzają od czasu do czasu miłośnicy walijskich świętych studni, których setki zachowały się na całej wyspie.
Poza Walią kult Cynfrana praktycznie nie istnieje, a w polskich pracach jego imię pojawia się jedynie sporadycznie. Dla czytelnika niniejszej publikacji jest on przede wszystkim świadkiem tego, jak wyglądało celtyckie chrześcijaństwo: bez wielkich katedr, ale z gęstą siecią maleńkich kościółków, z których każdy miał swojego założyciela, własną studnię i własną datę w kalendarzu.
Studnie święte są ponadto zjawiskiem, które przetrwało w Walii wyjątkowo długo. Jeszcze w XVIII i XIX wieku odnotowywano setki takich studni, a każda z nich była znana z tego, na co, według wierzeń, pomagała jej woda: na oczy, brodawki, choroby dziecięce, bydło. Historycy religii dostrzegają w nich połączenie chrześcijaństwa ze znacznie starszą kulturą – i to właśnie to połączenie, a nie czystość doktrynalna, wyjaśnia trwałość takich miejsc.