Pieśń do Najśw. Maryi Panny Pocieszenia

Puklerzu mocny, tarczo nieprzebita!
Ciebie dziś grzesznik w tym obrazie wita.
Ratuj mnie, Panno, bom zewsząd strapiony,
z tej racz mnie cieszyć, z drugiej bronić strony.
Wszak masz oręże: Pasek pocieszenia,
odeślij ode mnie wszelkie utrapienia.

Weź mnie na ten czas i wiedź jako dziecię,
wszakżeś jest Matką człowieka na świecie.
Bo gdzie spojrzę, wszędzie dla mnie trwoga,
żem nieraz ciężko już obraził Boga.
Pociesz mnie, Panno, w tym smutku skutecznie,
abym przebłagał Boga dostatecznie.

Jeżeli spojrzę na wysokie nieba,
strapiony wielce, bo tam cnoty trzeba.
Mnie widzisz, Matko, nędznego grzesznika,
pociesz mnie, proszę, niechaj rozpacz znika.
Po ziemi chodząc, jak błędny rozpaczam,
gdy na me złości oczy płacząc zwracam.

Odwróć mnie, Matko, od takiej ponęty,
żeby nie szkodził więcej czart przeklęty.
I tak w swym zmyśle ustawicznie błądzę,
nieba niegodny, piekła się być sądzę.
Tak mnie wiedź, Matko, na tym świętym Pasie,
abym do Boga trafił w przyszłym czasie.

Błagaj Majestat Jego rozgniewany,
abym już nie był grzesznik tak stroskany.
Będę Cię wielbił aż do nieskończenia,
gdy mi użyczysz łaski pocieszenia.
Kto Cię czci Paskiem, wolny od zniszczenia,
Ty go ocalasz, Matko Pocieszenia!

Ad maiorem Dei gloriam et Beatissimae Virginis Mariae honorem!
(Na większą chwałę Bożą i cześć Najświętszej Maryi Panny!)