Droga do kapłaństwa w kraju pozbawionym wolności religijnej
Dominic Hà Trọng Mậu urodził się w 1794 roku w Phú Nhai, w prowincji Nam Định — tej samej wsi, z której pochodziło kilku innych wietnamskich męczenników. Rodzina była głęboko wierząca, i to właśnie tam zrodziło się jego powołanie.
Jego formacja odbywała się w warunkach nielegalnych: seminaria w północnym Wietnamie działały w tajemnicy, przenosiły się z miejsca na miejsce, a seminarzyści często studiowali w chatach na obrzeżach wsi. Po święceniach kapłańskich pracował jako proboszcz wśród społeczności wiejskich.
W 1829 roku wraz z dziesięcioma innymi księżmi wstąpił do Zakonu Kaznodziejów, a w następnym roku złożył śluby zakonne. Dominikanie prowadzili wówczas misję w wikariacie Tonkin od ponad stu lat i to właśnie oni ponieśli największe straty podczas XIX-wiecznych prześladowań.
Trzydzieści lat ukrytej posługi
Przez trzy dekady ojciec Mậu służył kolejnym parafiiom i wioskom, podróżując nocą, udzielając sakramentów w prywatnych domach i ukrywając się przed patrolami. Dla księdza w północnym Wietnamie w tamtych latach życie oznaczało ciągłą gotowość na aresztowanie.
Sytuacja pogorszyła się za panowania cesarza Tự Đức, który od 1848 roku wydawał coraz surowsze edykty. Ukrywanie księdza wiązało się z surowymi karami dla całej wsi; samo kapłaństwo groziło karą śmierci. Mimo to ojciec Mậu nie porzucił swoich wiernych.
27 sierpnia 1858 roku został pojmany we wsi Kẻ Diền wraz z innymi duchownymi i świeckimi, a następnie przewieziony do więzienia w Hưng Yên.
Rok 1858 był szczególnie niebezpieczny dla wietnamskich katolików. We wrześniu siły francuskie i hiszpańskie zaatakowały port w Đà Nẵng, a dwór cesarski zaczął postrzegać miejscowych chrześcijan jako naturalnych sojuszników najeźdźcy. Represje, które do tej pory były nierównomierne i zależały od usposobienia lokalnych urzędników, stały się systematyczne. Dla księdza schwytanego w tamtych tygodniach wyrok był praktycznie przesądzony.
Więzienie, które stało się parafią
Spędził ponad dwa miesiące w areszcie, przykuty do dybów, wielokrotnie bity i przesłuchiwany. Protokoły z procesu podkreślają, że nie zamknął się w sobie: podtrzymywał na duchu współwięźniów, rozmawiał z przetrzymywanymi obok niego zwykłymi przestępcami i przygotowywał ich na śmierć.
5 listopada 1858 r. został ścięty w Hưng Yên. Zginął wraz z liczną grupą towarzyszy – źródła wietnamskie mówią o ponad dwudziestu osobach straconych tego dnia. Świadkowie wspominali spokój, z jakim szedł na miejsce egzekucji; porównywali jego postawę do kapłana uroczyście zbliżającego się do ołtarza.
Jego ciało zostało pochowane w kościele w Mai Linh w prowincji Nam Định, gdzie jego relikwie są czczone do dziś.
Z akt procesowych wynika, że nie podjęto nawet próby nakłonienia go do wyrzeczenia się wiary w zamian za życie – w obliczu kapłana, a do tego zakonnika, urzędnicy uznali taką ofertę za bezcelową. Wyrok został wykonany publicznie, co miało na celu odstraszenie wiernych. Efekt był odwrotny: relacje o egzekucji rozeszły się po okolicznych wioskach i wzmocniły wspólnoty, a miejsce jego pochówku niemal natychmiast stało się celem cichych pielgrzymek lokalnych katolików.
Beatyfikacja i kanonizacja
Papież Pius XII beatyfikował go 29 kwietnia 1951 r. wraz z grupą męczenników z czasów panowania Tự Đức. Jan Paweł II kanonizował go 19 czerwca 1988 r. wraz ze 116 innymi męczennikami z Wietnamu.
W Wietnamie jego święto obchodzone jest 5 listopada, w rocznicę jego śmierci, natomiast w kalendarzu powszechnym cała grupa jest czczona wspólnie 24 listopada. Zakon dominikanów upamiętnia go wśród swoich licznych męczenników z misji w Tonkinie.
Jego pamięć w Kościele wietnamskim przywołuje się zwłaszcza w kontekście formacji kapłańskiej: przez trzydzieści lat nie miał ani parafii w współczesnym rozumieniu, ani plebanii, ani bezpieczeństwa — a mimo to pozostał wierny ludziom, do których został posłany, by im służyć.
Diecezja Bùi Chu, która dziś obejmuje terytorium jego posługi, należy do najstarszych w Wietnamie i pozostaje jednym z regionów o największym odsetku ludności katolickiej w kraju. Wielu spośród stu siedemnastu kanonizowanych męczenników pochodziło właśnie z tego obszaru, a ich groby, rozsiane po wiejskich kościołach, tworzą gęstą sieć lokalnych miejsc pielgrzymkowych, odwiedzanych zwłaszcza w listopadzie.